GLINKA BIAŁA (kaolin) ze względu na jej delikatność dodawana była także do chińskiej porcelany, stąd nazywana jest również glinką porcelanową (W składzie znajdują się kaolinit, mangan, magnez, sód i żelazo). Ponieważ glinka ta jest dla skóry niezwykle łagodna i delikatna, można ją stosować nawet codziennie. Nadaje się do skóry suchej (także przesuszonej), wrażliwej, naczyniowej, nadaje się także do skóry trądzikowej.
Działanie: wzmacnia naczynia krwionośne, wpływając tym na wyciszenie skóry naczyniowej, łagodzi zaczerwienienia, stany zapalne, zapobiega powstawaniu nowych, wyrównuje koloryt skóry, pomaga usuwać martwe komórki, wspomaga regenerację.
Glinka biała także normalizuje wydzielanie sebum, dlatego też sprawdzi się jako peeling głowy, gdzie będzie chronić warstwę hydrolipidową na skórze, a przy tym oczyści skórę głowy i włosy
GLINKA CZERWONA (ghassoul) nazywana jest również glinką marokańską. Jej czerwony kolor nadaje wysoka zawartość żelaza. W składzie znajduje się również krzem, kobalt, selen oraz miedź. Dobrze absorbuje sebum i zanieczyszczenia, dlatego sprawdzi się w przypadku cery tłustej i mieszanej, a ponieważ działa łagodniej niż glinka zielona, sprawdzi się także przy pielęgnacji skóry wrażliwej oraz naczyniowej.
Działanie: oczyszcza i zmiękcza skórę, obkurcza i uszczelnia naczynia krwionośne, przez co poprawia ich kondycję, pomaga też w leczeniu trądziku różowatego. Stosowana regularnie w przypadku skóry dojrzałej, glinka czerwona wspomaga wygładzanie zmarszczek. Ponieważ redukuje nadmiar sebum, glinka ta sprawdzi się również do oczyszczania łojotokowej skóry głowy, zmniejszy przetłuszczanie się włosów.
GLINKA ZIELONA pochodzi ze skał krzemionkowo-aluniniowych, zawiera aż 20 różnych soli mineralnych (w tym: związki żelaza, krzemu, magnezu, wapnia, fosforu, sodu, potasu, selenu, molibdenu, cynku, kobaltu). Glinka ta posiada wyjątkowe zdolności absorpcyjne, dlatego też idealnie się sprawdzi w przypadku cery tłustej, łojotokowej, skłonnej do wyprysków, w tym cery trądzikowej, pomaga również w przypadku skóry dotkniętej egzemą czy łuszczycą.
Działanie: oczyszcza skórę nie zaburzając równowagi hydrolipidowej skóry, działa również antyseptycznie, ściągająco, przyspiesza jej regenerację.
GLINKA ŻÓŁTA ma skład zbliżony do składu glinki czerwonej, natomiast z wyjątkowo dużą zawartością żelaza. Stosowana jest w maseczkach do cery normalnej, tłustej, ziemistej, sprawdzi się również w przypadku cery dojrzałej.
Działanie: łagodnie oczyszcza skórę, uzupełniając przy tym w jej strukturach niedobory minerałów.
Ciekawy wpis Dorotko. U mnie prym wiodą glinki białe i okazjonalnie różowe. Stosuje je najczęściej na skór twarzy.
OdpowiedzUsuńMoja ukochana, to biała :)
OdpowiedzUsuńZieloną i fioletową stosują regularnie.
OdpowiedzUsuńGlinki to najlepsze co może być i chętnie je stosuję
OdpowiedzUsuńO rany nie wiedziałam , że jest tyle rodzajów glinek. Zaskakujące. Dzięki za tyle informacji.
OdpowiedzUsuńnie stosowałam jeszcze glinek a jedynie maski z jej zawartością ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam glinki. Mam wrażenie, że naprawdę szybko działają. Zostawiają moją skórę w naprawdę dobrej kondycji.
OdpowiedzUsuńNo tak, człowiek powstał z gliny i glinkę stosuje, aż mi się wierzyć nie chce, że dorosłe kobiety bawią sę glinką jak małe dzieci. :D
OdpowiedzUsuńJeszcze długo się będziesz dziwił.
UsuńJa jeszcze nigdy nie miałam styczności z glinkami w pielęgnacji :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię maseczki glinkowe, od dawna sama je mieszam i stosuję :)
OdpowiedzUsuńU mnie biała i różowa sprawdzały się najlepiej. Natomiast czerwoną ciężko mi było zmyć i zafarbowała mi skórę.
OdpowiedzUsuńKiedyś nawet stosowałam glinkę na skórę głowy. Teraz najczęściej to maseczki do twarzy.
OdpowiedzUsuńCzasem sięgam po białą
OdpowiedzUsuńBardzo lubię zwłaszcza zieloną ; ) Glinki są super
OdpowiedzUsuńPozdrawiam : )
Świetnie je opisałaś Dorotka! Nie wiedziałam, że jest ich aż tyle!
OdpowiedzUsuńCzasami stosuje zieloną, ale widzę, że warto sięgnąć i po inne barwy:))
Miałam różne glinki i aktualnie mam tylko różową, ale dawno z niej nie korzystałam, bo moja cera potrzebowała trochę nawilżenia :)
OdpowiedzUsuńSamodzielnych glinek nie stosowałam nigdy, ale czasem skuszę się na jakoś maseczkę z dodatkiem glinki. Zwykle się u mnie sprawdzają.
OdpowiedzUsuńTakie maseczki z dodatkiem glinek sprawdzają się naprawdę doskonale! Skóra jest po nich bardziej uregulowana, matowa i delikatniejsza:)
OdpowiedzUsuńKiedyś częściej stosowałam glinki, ostatnio na wszystko brakuje czasu. Muszę jednak wrócić do wieczornych rytuałów :)
OdpowiedzUsuńUżywam czasem glinki zielonej. Dla mojej skóry jest najlepsza.
OdpowiedzUsuńMoja skóra głowy bardzo lubi glinki, miałam szampony z glinką ghassoul, co prawda mam aktualnie co zużywać ale wiem że wrócę do tego szamponu. Na twarz też robe sobie glinkowe maseczki
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie ♡
OdpowiedzUsuńRzadko stosuję glinki, czasem jak coś okazjonalnie wpadnie do kosmetyczki :) Wpis fantastyczny, bardzo profesjonalny. Szczerze, to nigdy nie zagłębiałam się w ten temat, a jest mega ciekawy!
Pozdrawiam cieplutko ♡
Bardzo dziękuję za miłe słowa <3 Staram się, żeby moje wpisy były interesujące ;) Również serdecznie pozdrawiam :)
UsuńCieszę się, że napisałaś ten interesujący wpis. Moja mama przysłała mi w paczce kilka maseczek glinkowych do wypróbowania, także Twoje informacje na pewno mi się przydadzą :)
OdpowiedzUsuńsuper
OdpowiedzUsuńTeż lubię stosować glinki. Chociaż z maluchem w domu jest ciężko mieć chwilę czasu dla siebie.
OdpowiedzUsuń