Skóra mojego ciała jest dla mnie tak samo ważna jak twarzy, dlatego nigdy nie pomijam jej pielęgnacji. Systematycznie stosuję po każdej kąpieli balsamy, musy, które moja skóra chłonie jak gąbka, a ostatnio moja skóra ciała polubiła Naturalne odżywcze masło do ciała Kwiat lipy Yope. Masło to ma dla mnie szczególną wartość, tym bardziej, że jego zakup wspiera pszczoły.
Część dochodu ze sprzedaży tego masła do ciała przekazywana jest Fundacji Łąka, która wysiewa miododajne łąki w całej Polsce. Pszczoły są nam bardzo potrzebne, miód także, a samo masełko dzięki swojemu zapachowi i konsystencji jest bardzo przyjemne w użyciu. Dodatkowym atutem jest to, że do jego produkcji użyto 98% składników naturalnego pochodzenia, o niskim stopniu przetworzenia.
Plastikowe pudełko o przyciemnionych ściankach pochodzi z recyklingu i nadaje się do recyklingu, a jego kształt ułatwia wydobycie kremu do samego końca, co przy treściwej konsystencji mi bardzo odpowiada. Na zużycie masła mamy 6 miesięcy od jego otwarcia, co jest bardzo łatwe do wykonania.
Wspomnę jeszcze o ciekawej szacie graficznej tego masła. Oprócz naklejki ze zwierzakiem, mamy tu wszystkie potrzebne nam informacje wraz ze składem.
Masło do ciała Kwiat lipy Yope przeznaczone jest do skóry potrzebującej intensywnego nawilżenia, sprawdzi się w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej, odwodnionej, przesuszonej i dojrzałej. Dzięki zawartości olejów oraz ekstraktów roślinnych wzmacnia barierę hydrolipidową skóry, chroni przed utratą nawilżenia, nawilża, odżywia, łagodzi podrażnienia, regeneruje. Skóra staje się bardziej gładka, miękka i elastyczna, ekstrakt z kwiatów lipy chroni przed stresem oksydacyjnym, natomiast jego słodki kwiatowy zapach lipy sprawia przyjemność podczas jego stosowania.
Składniki aktywne:
Mam to masełko i dołączam się do jego polecenia.
OdpowiedzUsuńO w końcu znalazłam cos dla siebie! Super opcja z tą fundacja, recyklingiem i ze jest taki naturalny. Mega mnie zaciekawił ;)
OdpowiedzUsuńChciałabym poznać to masło, bardzo lubię tę markę ;)
OdpowiedzUsuńNie znałam tego produktu, ale to masło mnie zaciekawiło :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ja miałam krem do rąk z tej serii i bardzo przyjemny był. Masło widzę, że ma fajną, treściwszą konsystencję :)
OdpowiedzUsuńI haven't tried that brand yet. Thanks for sharing.
OdpowiedzUsuńI invite you to visit my last post. Have a good week-end!
Uwielbiam lipowe kosmetyki. To masło musi być moje.
OdpowiedzUsuńSuper że marka dba o pszczoły!
OdpowiedzUsuńPrzyznam że musisz mnie do przetestowania tego produktu.
Zapach lipy...brzmi bardzo zachęcająco:))
OdpowiedzUsuńLubię smarowidła do ciała, masła też. ;)
OdpowiedzUsuń