
Włosy farbowane wymagają więcej troski niż zazwyczaj. Upływ czasu, promienie słoneczne, kąpiele, smog to tylko niektóre czynniki, które powodują ich płomienie. Na swoich włosach bardzo lubię jasne pasemka, dlatego nie żałuję dobrej pielęgnacji. Ostatnio postanowiłam wypróbować szampon rozświetlający do włosów farbowanych Liding Color Kemon. Czy szampon spełnia moje oczekiwania?
Marka Kemon nie jest mi najlepiej znana, ale kilka kosmetyków zdążyłam od nich wypróbować i nigdy nie byłam nimi zawiedziona. Jednym wystarczy zwykły drogeryjny szampon, u mnie po takich szamponach swędzi głowa, robi się siano na głowie, nigdy nie jestem zadowolona z efektów, więc nie jest to dla mnie obojętne, czym traktuję swoje włosy. Skóra głowy i moje włosy są tak samo kapryśne jak skóra na pozostałych częściach ciała, dlatego też wybieram produkty profesjonalne.
Podsumowując, stosowanie szamponu rozświetlającego Liding Color Kemon przynosi następujące korzyści:
- Delikatnie oczyszcza
- Nie narusza naturalnej równowagi skóry głowy i włosów
- Tworzy wokół włosa warstwę ochronną
- Zabezpiecza włosy przed płowieniem
- Nadaje włosom połysk
- Dodaje fryzurze objętości i elastyczności
Nie znam marki, nawet w sklepach nie widziałam, ale widzę że warto przetestować ich produkty.
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nigdy nie farbowałam włosów :) Ale szampan polecę siostrze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Brzmi nad wyraz zachęcająco. Co prawda nie farbuję, ale pewnie producent ma też coś do mojego typu włosów.
OdpowiedzUsuńIt looks a good product. Thanks for sharing.
OdpowiedzUsuńI invite you to visit my last post. Have a good week!
Oj marke poznałam jakiś czas temu, bardzo dobre produkty ( przynajmniej wtedy kiedy ich używałam ) to byłam mocno zadowolona :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że Ci się sprawdził:)
OdpowiedzUsuńPrzy moich rudzielcach szampon jest na ostatnim miejscu. Stosuję szybkie mycie, rozwodnionym.
Dorotka, recenzja jak zawsze świetna!
Też zawsze rozcieńczam szampon wodą :) Dziękuję za miły komentarz :)
UsuńDbam od kilku miesięcy o włosy i to bardzo. Po latach rozjaśniania, czas zadbać i postawić na odpowiednie kosmetyki. Dzięki za artykuł bo szamponu nie znałam.
OdpowiedzUsuńMam komu polecić ten szampon.
OdpowiedzUsuńSkoro rzeczywiście daje połysk to biere. Ja mam włosy farbowane naturalną henną wysokiej jakości, na kolor ciemny brąz i są dość matowe. Prawdopodobnie dlatego, że woda z którą mieszałam sproszkowaną hennę była ZA ZIMNA.
OdpowiedzUsuńCiekawe opakowanie, w pierwszej chwili myślałam, że to płyn micelarny ;)
OdpowiedzUsuńJa staram sie zapuscic spowrotem moje naturalne wlosy :) Szampon zapowiada sie dobrze, ale raczej by sie teraz u mnie nie sprawdzil :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Nie słyszałam wcześniej o tej marce. Nie farbowałam nigdy włosów. ;)
OdpowiedzUsuń