
Wśród wielu trosk życia codziennego, do życia potrzebne są też drobne przyjemności. Są one potrzebne, aby nie zwariować. Nie mogło ich zabraknąć także we wrześniu. Uszczęśliwiając innych, nie można zapominać o sobie.
Jesień bardzo szybko dała się zauważyć już na początku miesiąca. Częste opady, wietrzna pogoda i nagły duży spadek temperatury sprawił, że odechciało się wychodzić na długie spacery, a pozytywny nastrój przy słonecznym świetle, zastąpiły chwile zwątpienia i nostalgii. Jak tu się cieszyć, kiedy dokoła robi się szaro, buro i ponuro? Brakujące kolory musiały znaleźć się w makijażu i stylizacji, choćby po to, żeby chociaż trochę poczuć się lepiej, radośniej.
W sieci roi się od różnych porad typu, jakie kolory przysługują dojrzałym kobietom, jaka długość kiecki nam przysługuje, ale wystarczy zobaczyć na filmikach jak ubierają się panie za granicą, żeby stwierdzić, że te porady są po prostu z d... Chcąc poprawić sobie nastrój, nie warto robić sobie tej krzywdy i dobierać to, w czym czujemy się najlepiej. Robiąc zakupy, nigdy nie pytam się nikogo o radę, bo wiem, że wtedy nie będę tego nosić. Słucham się własnej intuicji i własnego odbicia w lustrze. Tak samo wybrałam apaszkę Żuraw i czapla Spadiora.
Jedwab to luksusowy materiał, bardzo go lubię mam chyba dwie bluzeczki. Współczuję problemów ze wzrokiem, mam nadzieje że szybko uzyskasz pomoc.
OdpowiedzUsuńPaczucha ze smakołykami to wspaniała rzecz.
Reklamy faktycznie potrafią uprzykrzyc życie zwłaszcza gdy są namolne, trudne do ominięcia lub po prostu tak głupie że siedzą w głowie. Skuteczna ale jak dla mnei to antyreklama bo potem mam uraz do marki czy produktu
Dorotko, wyglądasz rewelacyjnie w tej apaszce. Ja też kupuję to, co mi odpowiada, a nie to co niby jest trendy. Każdy jest inny i każdy powinien sobie sam dobierać elementy garderoby. Owszem jestem odważna i noszę różne rzeczy, które może innym wydają się ekstrawaganckie:-) Kiedyś, przed laty po lavazzę musiałam jeździć do jedynego sklepiku w Krakowie, a dziś mamy ją wszędzie, na szczęście.
OdpowiedzUsuńCudownie wyglądasz w tej apaszce, pasuje do Ciebie, to są zdecydowanie Twoje kolory. Na szyi prezentuje się fantastycznie ale wersja na głowie to sztos, dodaje charakteru. Pięknego nowego tygodnia.
OdpowiedzUsuńOstatnio szukałam dla siebie czegoś na kształt apaszki i szala do kurtki jesiennej i wreszcie mi się udało. Czekam aż do mnie dotrze.
OdpowiedzUsuńPięknie kochana, rzeczywiście, zbyt szybko przyszła jesień i jeszcze taka kapryśna...ale już niedługo ma być dużo ładniej. Oby :*
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że dawno nie kupowałam żadnej kobiecej prasy, a czasami robię to tylko dla dodatków które są z nimi. Piękna apaszka, świetna do terapii kolorem, w końcu kolory mają na nas ogromny wpływ.
OdpowiedzUsuńU mnie jest odwrotnie. Nie interesują mnie dodatki, zwracam uwagę na to, co mogę przeczytać.
UsuńOpaska jest śliczna i bardzo Ci pasuje! Mam nadzieję, że okulistą uda się wszystko jak najszybciej załatwić. Miłego tygodnia :)
OdpowiedzUsuńDopiero w grudniu mam na wizytę, nie jest to takie proste jak się wydaje. Dziękuję za miłe słowa :)
UsuńDopiero w grudniu mam na wizytę, nie jest to takie proste jak się wydaje. Dziękuję za miłe słowa :)
UsuńIt is a pretty colour :-D
OdpowiedzUsuńŁadne kolory ma ta apaszka, pasuje Pani :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne te twoje przyjemności, świetnie wyglądasz i ta apaszka ci bardzo pasuje :)
OdpowiedzUsuń