.jpg)
Słońce świeci coraz bardziej, z każdej strony potrzebujemy nawilżenia, ukojenia, potrzebuje tego zwłaszcza skóra sucha i dojrzała. Nie żałuję swojej skórze nawilżenia, masek, a ostatnio trafiłam na maskę w płachcie Dermal Bulgarian Rose Essential Mask. Była w promocji, kupiłam w ciemno, czy maska spełniła moje oczekiwania?
Opakowanie poza przyjemną dla oka szatą graficzną niczym się nie wyróżnia. Jak zawsze, jest to foliowa saszetka. Nie brakuje tu informacji dotyczących samej maski, także producenta.
- Nałóż obie części na skórę twarzy, na 10 - 20 minut, omijając okolice oczu.
- Delikatnie zdejmij płat z twarzy, pozostałe bo resztki esencji pozostaw do wchłonięcia.
- Nie nakładaj maski na poparzoną słońcem lub bardzo podrażnioną skórę.
- Chroń maskę przed dziećmi.

Maseczki nie znam, ale po przeczytaniu Twojej recenzji, jeśli gdzieś spotkam, to chętnie kupię. Świetny pomysł z tym wykorzystaniem resztek preparatu z opakowania, do smarowania twarzy. Jakoś nigdy nie pomyślałam o tym :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Lubię maski w płachcie. Ta prezentuje się zachęcająco.
OdpowiedzUsuńuwielbiam kojące i dobrze nawilżające działanie maski, z tym dopasowaniem w płachtach bywa różnie.
OdpowiedzUsuńDobrze że konsystencja sie nie lepi.
Świetnie wygląda, kusi, lubię takie maski :)
OdpowiedzUsuńNie widziałam jej po sklepach ;p ale podoba mi się, że ma dwie części, szkoda, że ma za małe te otwory :(
OdpowiedzUsuńMoja skóra kocha kosmetyki z różą.Pięknie ci w tej masce, ale najważniejsze że działa mimo chwilowych niedogodnień i nie trzymania się płatów maski na skórze
OdpowiedzUsuńProdukty różane są najlepsze <3
OdpowiedzUsuńDzięki za polecenie.
OdpowiedzUsuńOh very nice mask
OdpowiedzUsuńOh very good mask
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę maskę w 2 płatach :) Ale jestem ich fanką, szczególnie tych oryginalnie koreańskich <3
OdpowiedzUsuń