
Może nie wszystkie maski przynoszą wszystkie obiecane efekty, zwłaszcza po pierwszym użyciu, ale na pewno sprawią, że poczujemy się bardziej zadbane, piękniejsze. Taka maska, to ogromna dawka energii i odżywienia dla skóry, kiedy jesteśmy zmęczone, zestresowane, a świat nie chce z nami współpracować. Jako fanka masek koreańskich, polecam dziś maskę poprawiającą elastyczność skóry Cuddle of Jeju Oxygen Water Blue Vitalizing Sheet Mask Hayejin.
- Ekstrakt z wody z Jeju: Pozyskiwana z czystego źródła na wyspie Jeju, woda ta posiada wysokie stężenie minerałów, które dogłębnie nawilżają skórę. Działa kojąco, łagodzi podrażnienia, odbudowując jednocześnie naturalny warstwę hydrolipidową skóry.
- Ekstrakt z alg morskich: Bogate w witaminy i minerały algi morskie głęboko odżywiają skórę, wspomagając procesy regeneracyjne. Działają również antyoksydacyjnie, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.
Uwielbiam maski w płachcie. To moja ulubiona forma relaksu. Tej jeszcze nie miałam.
OdpowiedzUsuńMaska z wodorostami to coś dla mnie <3 Lubię maski w płachcie <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do obejrzenia mojego nowego obrazu :)
Bardzo wyczerpująca recenzja !
OdpowiedzUsuńZachęcasz nie tylko do masek, ale i do pielęgnacji skóry:))
Bardzo lubie maski w plachcie,Twoja recenzja jest bardzo kuszaca :-)
OdpowiedzUsuńMuszę ją wypróbować, bo coś mi się wydaje, że się nada dla mojej skóry.
OdpowiedzUsuńmoże maseczka cudów nie zdziała ale przyjemność potrafi dać, sama bardzo lubię maski w płachcie
OdpowiedzUsuń